
Na progu listopada, kiedy czas brzydki
nadchodzi; Bóg wkręca żarówki
energooszczędne gdzie
luksów mniej niż
w Rumunii…
Nie rzuca się w oczy szarość i
brak światła,
będzie biało i pięknie, ale
za jakiś czas.
Trzeba jakoś ułożyć się z listopadem.
Choć nie sezon na plażę ani na sanki,
taki dziwny czas.
Można nalewki próbować, bo
jeśli udały się niezbyt, trudno będzie
w zdrowiu
ciężką zimę przeżyć.
Nowego trunku zrobić już nie zdołasz, więc
ratunek jedyny: szukaj gorącej
dziewczyny.
Zmarznięte członki chętnie rozgrzeje,
zima zleci prędko, nim się
spostrzeżesz.
Wspomnienia mogą pozostać tak miłe,
że westchniesz latem;
czemu ludzie złorzeczą na zimę?!
Co im przeszkadza, nie wiem
co doskwiera,
wyjątkowo ciepłe mamy zimy teraz!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz