Mam słabą wolę, co obiecam to – nie zrobię.
Odcinałam się od tego bagna, które
żeby ładniej brzmiało – nazywają polityką.
Jednak nałóg to potężna sprawa,
pewnie z pomocą przyjdą przyjaciele,
którzy czytać przestaną.
Wiele razy ogłaszałam różne warianty,
że dam spokój wstrętnym tematom;
w parzyste dni, niedziele lub święta i
znów ktoś napaskudzi,
NIE MOGĘ POZOSTAĆ OBOJĘTNA!
Bicie głową o ścianę nic nie pomoże, jeśli
ten Naród nie zacznie myśleć
normalnie.
Przestanie mylić STANOWISKO MARSZAŁKA
z chudym bolkiem, który się dostał na
ten fotel przez zbieg drobnych
przypadków.
Abp nie wolno z Kościołem utożsamiać…
Odróżniać należy świętość od grzechu:
podstawowa sprawa.
Nieważnie kto, lecz CO ROBI, jeśli prezes
nie zreflektuje się, razem z Mareczkiem
mającym wielką słabość do lotów – zaliczy
twarde lądowanie, bo takie są koleje losu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz