Chrząszcze jesienią nie brzmią w trzcinie,
jest zbyt chłodno na koncerty
pod chmurką.
Szukają miejsc cichych przy kominkach,
lub piecach prawdziwych
o co trudno.
Lubią zapach konfitur i ciasta domowego,
wówczas koncert jest jak należy, każdy
musi mieć bodaj minimum
egzystencji…
Jak zwykle u mnie, sprawa aluzyjna.
Wybory mogą wszystko postawić
na głowie,
a świerszcze są żywo zainteresowane,
czy piec będzie ciepły a ciasto
bez zakalca,
bo choć wygląda apetycznie, do jedzenia
być może, kompletnie się nie nadaje.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz