Relacja ze spotkania autorskiego "UWIELBIENIE" 18 stycznia 2015



4 września 2019

Z listów do Grażynki… (16)















Piszę rzadziej, nie dlatego, że zapominam, 
ale jak wiesz, coraz więcej tematów
zbiera się do przegadania z Tobą.
Cicha depresja pewnie dopada, okropność
gdy nie masz z kim gadać, kto rozumie 
„po polsku”
Już nie mam chęci ani siły nikogo w sobie
„rozkochać”, to w grę nie wchodzi.
Cieszyłaś się jak dziecko każdym moim wierszem,
dostrzegałaś to co pragnęłam przekazać,
rozwiewając gryzące pod sercem
wątpliwości.
Pies był bezpieczny u ciebie w razie 
mojej awarii.
Właśnie, muszę tyle gadać a Ty byłaś skarbem,
który bez słowa wszystko wiedział i
z największą radością niósł pomoc – 
natychmiastową co wartość ma
stokrotną.
Dosyć tych plot, mam wiadomość dobrą,
nie lubiłaś Schetyny, choć za co nie wiem,
ale wiele razy o to się spierałyśmy…
M. Kidawa będzie twarzą naszej sprawy, 
może nawet pomysł niezły?
Brak autorytetów, nikt nie wie kim był 
Mąż Stanu.
Być może kobieta o nienagannej osobowości,
cicha, łagodna, uśpi chociaż część 
sporów.
Bywają ludzie, w obecności których się nie przeklina.
Pisałabym dalej, jak wiesz bez końca mogę, 
ale czeka Halinka i może inni na słowa 
pokrzepienia i otuchy, coś trzeba wymyślić 
w sprawie Nadziei.
Są tacy, którym obiecałam jesienną serenadę
jak każdego roku…
Odkładam fryzjera, dentystę i okulistę, żaden
z nich nie będzie ze mnie zadowolony, 
natomiast
Ursynów dał termin 13 miesięczny, więc sam
się skreślił z listy spraw do załatwienia.
Na szczęście nie żyje się wiecznie, byłoby to
beznadziejnie nudne.
Wiesz doskonale, operacje trudne, skomplikowane
jeszcze kogoś interesują, ale profilaktyka
czy leczenie paliatywne…
Wyrzucają jak pieska z sań – w zimową zadymę!
Cd. wkrótce mam nadzieję...

Brak komentarzy:

Relacja z wieczoru poetyckiego "Ikebana"

Urodziny